2026-08-24 10:00Jak szkoła przetwarza dane ucznia? Obowiązki dyrektora w zakresie RODO i co to oznacza dla rodziców
Wielu rodziców i pełnoletnich uczniów jest zaskoczonych, gdy szkoła żąda szczegółowych danych: numeru PESEL, adresu zamieszkania, telefonu rodzica, a czasem również informacji dotyczących zdrowia dziecka. Intuicyjnie pojawia się obawa: czy szkoła nie zbiera zbyt dużo? Kto ma dostęp do tych danych? Czy mogą one „wypłynąć” poza placówkę? A przede wszystkim jakie prawa mają rodzice i uczniowie, gdy czują, że szkoła oczekuje zbyt szerokiego zakresu informacji albo nie tłumaczy jasno, po co je przetwarza? W dobie rosnącej świadomości dotyczącej prywatności i cyberbezpieczeństwa te pytania są naturalne. Dane osobowe stały się jednym z najcenniejszych zasobów, a ich nieodpowiednie zabezpieczenie może prowadzić do realnych szkód, od naruszenia intymności, po kradzież tożsamości. Nic więc dziwnego, że rodzice coraz uważniej przyglądają się temu, co dzieje się z informacjami o ich dzieciach. Tymczasem szkoła, jako instytucja publiczna, przetwarza dane na ogromną skalę: od podstawowych danych identyfikacyjnych, przez informacje o zdrowiu, po dane z systemów elektronicznych i monitoringów. Dlatego rola dyrektora jako administratora danych ma fundamentalne znaczenie. RODO obowiązuje szkoły tak samo jak urzędy, firmy czy przychodnie. A obowiązki dyrektora zostały dodatkowo wzmocnione przepisami Prawa oświatowego, które nakładają na niego odpowiedzialność za wdrożenie technicznych i organizacyjnych zabezpieczeń oraz precyzują, komu i w jakim zakresie może udostępniać dane uczniów, w tym numer PESEL. Rosnąca liczba incydentów, wycieków z e-dzienników czy nieprawidłowości w dokumentacji sprawia, że rodzice coraz częściej oczekują jasnych odpowiedzi, przejrzystości i realnej ochrony danych. Zrozumienie zasad przetwarzania danych przez szkołę staje się więc nie tylko kwestią ciekawości, lecz realnym narzędziem ochrony prywatności dziecka i egzekwowania praw, które przysługują każdemu uczniowi i jego rodzinie.
2026-08-24 10:00Urlop z powodu siły wyższej- komu przysługuje, kiedy można z niego skorzystać i w jakim wymiarze?
Nieprzewidziana choroba dziecka, nagły wypadek członka rodziny, a czasem także zjawiska atmosferyczne uniemożliwiające dotarcie do pracy, wszystkie takie zdarzenia mogą sprawić, że pracownik nie jest w stanie wykonywać obowiązków służbowych. Właśnie na takie okoliczności przewidziane zostało nowe uprawnienie: urlop z powodu siły wyższej. Sprawdź, co wynika z przepisów Kodeksu pracy i jak z tego rozwiązania korzystać. Nowe zwolnienie związane z działaniem siły wyższej przysługuje pracownikom w sytuacjach nagłych i określonych w ustawie. Nawet w takich trudnych momentach trzeba jednak pamiętać o złożeniu pracodawcy stosownego wniosku. Za czas nieobecności pracownik otrzymuje 50% wynagrodzenia, a niewykorzystany limit nie przechodzi na kolejny rok. Czy to dodatkowe dni urlopu?
2026-08-24 10:00Zamówienie specjalne. Kiedy przedsiębiorca nie musi przyjmować zwrotu?
Czy wiesz, że powszechne przekonanie o tym, iż „klient ma zawsze rację” i może zwrócić każdy towar w ciągu 14 dni, jest w świetle prawa niebezpiecznym mitem? Wielu konsumentów żyje w błędnym przeświadczeniu, że zakupy przez internet to transakcje pozbawione jakiegokolwiek ryzyka, z których zawsze można się wycofać. Rzeczywistość bywa jednak brutalna, zwłaszcza gdy w grę wchodzą duże pieniądze, towary luksusowe lub specyficzne zamówienia personalizowane.
2026-08-24 09:50Ujednolicenie pensum nauczycieli zawodowych: co zmiana w Karcie Nauczyciela oznacza dla szkół i samorządów?
Przełomowa zmiana w Karcie Nauczyciela zrównuje tygodniowy obowiązkowy wymiar godzin zajęć dla nauczycieli teorii i praktycznej nauki zawodu. Od momentu wejścia w życie nowych regulacji, t.j. od 1 września 2026 r., obie grupy obowiązuje jednolite pensum wynoszące osiemnaście godzin tygodniowo. Wprowadzona reforma eliminuje wieloletnie nierówności w traktowaniu kadry dydaktycznej w szkolnictwie zawodowym. Jednocześnie odebrano samorządom oraz innym organom prowadzącym prawo do samodzielnego kształtowania wymiaru pracy dla instruktorów i nauczycieli praktyki w drodze lokalnych uchwał.
2026-08-24 09:00Czy dyrektor może skreślić ucznia z listy? Kiedy szkoła ma do tego prawo, a kiedy absolutnie nie.
Niewielu rodziców i uczniów spodziewa się, że pewnego dnia otrzymają informację o wszczęciu procedury skreślenia z listy uczniów. To jedno z pism, które potrafi kompletnie sparaliżować, niezależnie od tego, czy problem dotyczy dorastającego nastolatka, czy pełnoletniego ucznia szkoły ponadpodstawowej. Jedni reagują szokiem i niedowierzaniem, inni poczuciem niesprawiedliwości, a wielu od razu odczuwa strach przed tym, jak skreślenie wpłynie na przyszłość edukacyjną dziecka. W potocznym odbiorze dyrektor szkoły jawi się jako osoba mająca w tej kwestii władzę absolutną „jeśli chce, może wyrzucić ucznia w każdej chwili”. Tymczasem w praktyce rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Prawo nie tylko precyzyjnie określa, kiedy dyrektor w ogóle może skreślić ucznia, ale też nakłada na niego obowiązek zachowania szczególnej procedury, z udziałem rady pedagogicznej oraz samorządu uczniowskiego. Co więcej, pewne grupy uczniów, zwłaszcza ci objęci obowiązkiem szkolnym, korzystają z prawnej ochrony, która czyni skreślenie niemal całkowicie niedopuszczalnym. Wokół tego tematu narosło mnóstwo mitów. Jedni są przekonani, że skreślenie równoznaczne jest z zakończeniem edukacji w ogóle. Inni mylą je z przeniesieniem do innej szkoły, procedurą, która wygląda zupełnie inaczej i wymaga ingerencji kuratora. Jeszcze inni nie zdają sobie sprawy, że to statut szkoły jest dokumentem decydującym o tym, czy dana kara w ogóle może być zastosowana. Dlatego w tym artykule krok po kroku wyjaśniamy, kiedy skreślenie z listy jest zgodne z prawem, jakie obowiązki spoczywają na dyrektorze, jaki wpływ ma rada pedagogiczna, a także jakie prawa przysługują uczniowi i jego rodzicom. To przewodnik, który pozwoli zrozumieć, co naprawdę oznacza pismo ze szkoły i jak mądrze zareagować, zanim zapadnie ostateczne rozstrzygnięcie.
2026-08-24 09:00Czy mogą mnie zwolnić, gdy choruję? Granice ochrony pracownika na L4 według art. 53 Kodeksu pracy.
Długotrwałe zwolnienie lekarskie to dla większości pracowników czas podwójnego stresu - z jednej strony choroba i konieczność leczenia, z drugiej niepewność związana z sytuacją zawodową. Każdy kolejny tydzień nieobecności budzi pytania: czy moja praca jest bezpieczna? Czy pracodawca może mnie zwolnić, skoro fizycznie nie jestem w stanie wykonywać obowiązków? A jeśli tak, kiedy to może nastąpić? Choć wielu osobom wydaje się, że sama choroba zapewnia pełną ochronę przed rozwiązaniem umowy, przepisy Kodeksu pracy tworzą bardziej złożony system - łączący troskę o bezpieczeństwo zatrudnienia z możliwością utrzymania ciągłości działania firmy. Z jednej strony pracownik objęty jest ściśle określonymi okresami ochronnymi, podczas których zwolnienie w trybie natychmiastowym jest niedopuszczalne. Z drugiej, prawo nie wymaga od pracodawcy utrzymywania stosunku pracy w nieskończoność, jeżeli absencja trwa tak długo, że realnie wpływa na funkcjonowanie zakładu. Jednocześnie art. 53 Kodeksu pracy nie sprowadza się wyłącznie do twardych limitów czasowych. Przewiduje także sytuacje, w których rozwiązanie umowy jest bezwarunkowo zakazane, a także mechanizmy, które pozwalają pracownikowi wrócić do pracy nawet po formalnym zakończeniu stosunku pracy. Dlatego właśnie znajomość tego przepisu jest kluczowa - pozwala zrozumieć, gdzie kończy się ochrona wynikająca z choroby, a gdzie zaczyna uprawnienie pracodawcy do sięgnięcia po najbardziej radykalny tryb rozwiązania umowy. To wszystko sprawia, że odpowiedź na pozornie proste pytanie: „czy mogą mnie zwolnić, gdy choruję?” wymaga dokładnego przyjrzenia się okresom absencji, ich przyczynom oraz okolicznościom towarzyszącym niezdolności do pracy. Właśnie te elementy stanowią fundament art. 53 Kodeksu pracy - przepisu, który w sytuacji choroby decyduje o dalszym losie zatrudnienia.
2026-08-24 09:00Czy urzędnik może ponieść odpowiedzialność karną za błąd w dokumencie? Gdzie kończy się pomyłka, a zaczyna przestępstwo.
W pracy urzędnika, nauczyciela, pielęgniarki, pracownika sekretariatu, referenta czy jakiejkolwiek innej osoby zatrudnionej w instytucji publicznej dokumenty są nieodłącznym elementem codzienności. Każdy dzień przynosi kolejne protokoły z kontroli, notatki służbowe, raporty, decyzje administracyjne, zaświadczenia i oświadczenia, które trzeba sporządzić, sprawdzić lub podpisać. W wielu przypadkach to czynność automatyczna: dokument przygotował współpracownik, wzór pochodzi z systemu, sytuacja jest rutynowa, a czas goni. Nic więc dziwnego, że w natłoku obowiązków pojawia się od czasu do czasu drobna nieścisłość, literówka w nazwisku, błędnie wpisana godzina, niepełny opis zdarzenia czy pominięcie drobnej okoliczności, która w danym momencie wydała się nieistotna. W takich chwilach narasta jednak niepokój. Czy taki błąd może zostać odczytany jako poświadczenie nieprawdy? Czy zwykła pomyłka, zwłaszcza taka, która nie miała żadnego złego zamiaru, może zostać uznana za przestępstwo? Obawy są zrozumiałe, bo pojęcie „poświadczenia nieprawdy” brzmi poważnie, a jego konsekwencje co wynika z treści art. 271 Kodeksu karnego, mogą być dotkliwe. Warto jednak jasno podkreślić: przepisy nie karzą za każdy błąd, przeoczenie czy techniczną nieścisłość. Art. 271 k.k. nakłada odpowiedzialność karną tylko wtedy, gdy osoba uprawniona do wystawienia dokumentu świadomie potwierdza w nim nieprawdę. Granica pomiędzy zwykłą ludzką pomyłką a przestępstwem jest więc wyraźniejsza, niż mogłoby się to wydawać na pierwszy rzut oka. Zrozumienie tej różnicy pozwala nie tylko rozwiać niepotrzebne obawy, ale także świadomie ocenić, w jakich sytuacjach faktycznie może pojawić się ryzyko odpowiedzialności karnej, a w jakich mowa jedynie o błędzie wymagającym korekty.
2026-08-21 15:21Dane zbierane przez organy nie są dowolne. Art. 13 DODO precyzuje, kiedy można je wykorzystać w innej sprawie.
Gdy policja, straż graniczna albo inny uprawniony organ przetwarza dane osobowe, nie może działać na zasadzie „im więcej informacji, tym lepiej”. Przepisy pozwalają na wykorzystywanie danych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości, ale jednocześnie nakazują trzymać się określonych granic. Przetwarzanie danych przez organ nie powinno być oderwane od konkretnego zadania wynikającego z prawa. Musi istnieć prawny cel, a zakres wykorzystywanych danych powinien być z tym celem związany.
2026-08-21 15:21Co oznacza "niezbędny zakres" w ochronie danych. Służby nie mogą zbierać informacji bez ograniczeń.
Służby nie mogą gromadzić danych „na zapas” ani wykorzystywać ich tylko dlatego, że mogą kiedyś okazać się przydatne. Musi istnieć podstawa prawna, a zakres przetwarzania musi być niezbędny do realizacji wynikającego z niej uprawnienia lub obowiązku. Prawo przewiduje jednak również szczególne przypadki dalszego przetwarzania danych w innych celach. To ważne, bo sprawa dotyczy szczególnego obszaru działalności państwa. Chodzi o przetwarzanie danych przez właściwe organy w związku m.in. z zapobieganiem przestępczości, wykrywaniem czynów zabronionych, prowadzeniem postępowań oraz wykonywaniem kar.
2026-08-21 15:20Czy raz przekazane dane mogą zostać użyte przeciwko Tobie w innej sprawie?
Jedne dane, różne sprawy. Prawo pozwala służbom na dużo, ale stawia granice. Dane osobowe nie zawsze trafiają do policyjnego systemu tylko na chwilę i tylko w jednej sprawie. Informacja zebrana podczas jednego postępowania może okazać się przydatna także przy innym. Czy oznacza to, że policja albo inny uprawniony organ może dowolnie przenosić dane z jednej sprawy do drugiej? Sprawdź, kiedy można ponownie wykorzystać informacje o Tobie.
2026-08-21 15:20Jak służby mogą wykorzystać ponownie Twoje dane. Art. 13 ust. 2 wyznacza granicę
Na pierwszy rzut oka niektóre przepisy mogą wyglądać jak rozwiązanie stworzone przede wszystkim dla służb. W rzeczywistości mają również znaczenie dla ochrony osób, których dane są przetwarzane. Art. 13 ustawy z dnia 14 grudnia 2018 r. o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości określa warunki, które muszą zostać spełnione, zanim dane zebrane w jednym celu zostaną wykorzystane w innym. To, że policja coś o nas wie, to za mało. Konieczne są jeszcze podstawa prawna, niezbędność i proporcjonalność.
2026-08-21 15:19Twoje dane u policji po zeznaniach: Nie mogą być przechowywane bez końca. Ustawa nakazuje weryfikację co 10 lat.
Składasz zeznania na policji jako świadek. Wychodzisz z komendy z ulgą, że masz to już za sobą. Dla ciebie sprawa jest zamknięta. Czy policja (albo inne uprawnione służby) też o tobie zapomina? Nie. Imię i nazwisko, adres, numer telefonu czy inne informacje przekazane funkcjonariuszom mogą pozostać w dokumentacji i systemach organów ścigania.
2026-08-21 15:18Jak długo policja przechowuje dane o mandatach i punktach karnych. Kluczowe terminy: rok, 3 i 5 lat
Mandat zapłacony, sprawę uznajesz za zakończoną. Myślisz, że policja też o niej zapomina? Nic z tych rzeczy. Informacje o wykroczeniu mogą być przechowywane także po zapłaceniu mandatu. Nie oznacza to jednak, że każde wykroczenie zostaje w policyjnych systemach na zawsze. Nie istnieje jeden uniwersalny policyjny system mandatów, w którym wszystkie wykroczenia są przechowywane przez taki sam czas. Wszystko zależy od rodzaju danych, ewidencji lub systemu oraz podstawy prawnej ich przetwarzania.
2026-08-21 15:17Interes publiczny nie oznacza: "przechowuj wszystko". Granice archiwizacji danych
Dane osobowe nie zawsze przestają być przetwarzane wraz z zakończeniem sprawy. W określonych sytuacjach przepisy mogą pozwalać na ich dalsze przetwarzanie, w tym na wykorzystanie ich w celu archiwizacji w interesie publicznym. Nie oznacza to jednak, że dane osobowe można przechowywać bezterminowo albo „na wszelki wypadek”. Możliwość ich dalszego przetwarzania musi wynikać z właściwej podstawy prawnej, a zakres tego przetwarzania powinien być niezbędny do realizacji określonego prawnie dopuszczalnego celu.
2026-08-21 13:40Koniec patostreamów i "wyreżyserowanych pranków"! Od 23 sierpnia za popularne wideo grozi bezwzględne więzienie
Zjawisko transmitowania na żywo zachowań społecznie nieakceptowalnych, potocznie określane mianem patostreamingu, to jeden z najbardziej niepokojących fenomenów socjologicznych i gospodarczych ostatnich lat. Z perspektywy biznesowej model ten opierał się na prostym schemacie: im bardziej drastyczne lub upokarzające zachowanie prezentowane jest na ekranie, tym gwałtowniej rośnie zaangażowanie widzów. W ekonomii uwagi zszokowany odbiorca to bezpośredni kapitał. Algorytmy platform promują treści wywołujące silne emocje, co w połączeniu ze skłonnością ludzkiej psychiki do obserwowania sytuacji skrajnych tworzyło mieszankę wybuchową o ogromnym potencjale komercyjnym. Widzowie, nakręcani napięciem, chętnie wpłacali mikropłatności z wiadomościami głosowymi odczytywanymi na żywo przez syntezator mowy. Często to właśnie ci darczyńcy stymulowali twórców do przekraczania kolejnych granic godności, płacąc za konkretne zadania do wykonania. Ten obieg pieniądza odbywał się przy bierności pośredników finansowych oraz agencji marketingowych, które widziały w patostreamerach ogromne zasięgi do lokowania produktów. Prawo karne nie nadążało za tempem monetyzacji tego procederu, a prokuratorzy często umarzali postępowania z braku odpowiednich przepisów. Sytuacja ta ulega całkowitej zmianie z dniem 23 sierpnia 2026 r., kiedy to wchodzi w życie znowelizowany Kodeks karny.
2026-08-20 12:10Kiedy urząd może umorzyć dług wobec Skarbu Państwa? Jak działa art. 55–59 ustawy o finansach publicznych
Dług wobec państwa nie zawsze oznacza koniec świata Zaległość wobec urzędu to sytuacja, w której może znaleźć się każdy – przedsiębiorca po kontroli, beneficjent dotacji, a nawet osoba prywatna, która musi zwrócić nienależnie pobrane świadczenie. Samo pismo z nagłówkiem „Wezwanie do zapłaty” często wywołuje stres i poczucie bezradności, bo Skarb Państwa czy jednostki samorządu terytorialnego wydają się potężnym, bezwzględnym wierzycielem. W praktyce jednak prawo przewiduje rozwiązania, które pozwalają na złagodzenie skutków zadłużenia wobec państwa. Ustawa o finansach publicznych, w artykułach 55–59, daje urzędom możliwość umorzenia, odroczenia lub rozłożenia na raty należności pieniężnych. To nie przywilej, lecz mechanizm, który ma uwzględniać zarówno interes publiczny, jak i indywidualną sytuację dłużnika. Wbrew powszechnemu przekonaniu, państwo nie zawsze musi egzekwować każdą złotówkę. Czasem korzystniejsze – również z punktu widzenia budżetu – jest zrezygnowanie z dochodzenia długu, który i tak jest niemożliwy do odzyskania, lub udzielenie ulgi, dzięki której dłużnik ma realną szansę na spłatę zobowiązania.
2026-08-18 14:02Nowe zasady procesu budowlanego i warunki techniczne (od 20 września 2026 r.) – czy Twoja inwestycja jest gotowa na zmiany?
W ostatnich kilku miesiącach uwaga branży budowlanej intensywnie skupia się na pracach nad projektem nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki oraz ich usytuowanie. Obecne rozporządzenie w sprawie warunków technicznych ma obowiązywać do dnia wejścia w życie nowego rozporządzenia, jednak nie później niż do 20 września 2026 roku.
2026-08-18 13:47Uszczelnienie rynku beauty nieuniknione i potrzebne
W ostatnich latach medycyna estetyczna rozwija się w niezwykle dynamicznym tempie. Coraz większa dostępność zabiegów oraz rosnące zainteresowanie pacjentów sprawiły, że na rynku pojawiło się wiele podmiotów oferujących usługi z zakresu poprawy wyglądu od zabiegów pielęgnacyjnych, nienaruszających ciągłości skóry, po nawet przeszczep włosów. Jednocześnie coraz częściej pojawiają się dyskusje dotyczące bezpieczeństwa pacjentów oraz kwalifikacji osób wykonujących procedury ingerujące w organizm człowieka.
2026-08-18 13:28Kiedy członek zarządu odpowiada za długi spółki i czy może uwolnić się od zadłużenia?
Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada za swoje zobowiązania własnym majątkiem. Nie oznacza to jednak, że prywatny majątek członków zarządu zawsze jest bezpieczny. Zgodnie z art. 299 § 1 Kodeksu spółek handlowych: „Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania”. W praktyce oznacza to, że wierzyciel najpierw dochodzi zapłaty od spółki, a gdy egzekucja z jej majątku nie przynosi rezultatu, może skierować roszczenie przeciwko członkom zarządu. Odpowiedzialność jest solidarna, więc całej należności można dochodzić od jednego z nich.
2026-08-18 12:28Jak chronić swoją płynność i skutecznie windykować?
Wartość zadłużenia w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw rośnie z roku na rok. W wielu przypadkach nie jest to jednak wyraz złej woli klienta, a efekt wielopoziomowych zatorów płatniczych. Nierzetelni kontrahenci naszych klientów opóźniają się z zapłatą, a Ci przez brak płynności nie są w stanie na bieżąco regulować swoich zobowiązań względem innych podmiotów. Jako radca prawny na co dzień wspierający przedsiębiorców w sporach gospodarczych i windykacji należności widzę, że utrata płynności rzadko jest efektem jednego zdarzenia. To zwykle skutek zaniedbań na wcześniejszych etapach, w szczególności braku weryfikacji kontrahenta, nieprecyzyjnej umowy oraz opieszałości w reagowaniu na pierwsze opóźnienia. W niniejszej publikacji przybliżam, jak chronić płynność finansową swojego biznesu oraz jakie działania podjąć, gdy kontrahent zaczyna zwlekać z zapłatą.
