Bezpieczeństwo przeze wszystkim.
Głównym celem planowanych regulacji jest zwiększenie bezpieczeństwa pacjentów. Zabiegi takie jak: podawanie toksyny botulinowej, kwasu hialuronowego, stymulatorów tkankowych czy innych preparatów wymagają nie tylko znajomości techniki wykonania, ale przede wszystkim wiedzy z zakresu anatomii, fizjologii, farmakologii oraz postępowania w przypadku powikłań.
Nieprawidłowo wykonany zabieg może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych, takich jak zakażenia, martwica tkanek, uszkodzenie nerwów, reakcje alergiczne czy nawet utrata wzroku w przypadku zabiegów w obrębie twarzy. Dlatego środowiska medyczne od wielu lat wskazują na potrzebę jednoznacznego uregulowania zasad wykonywania procedur medycyny estetycznej. Na dzień dzisiejszy bowiem rynek ten pozostaje w dużej mierze nieuregulowany, a w przypadku powikłań pozabiegowych- pacjentom trudniej dochodzić swoich praw. Jak wynika ze stanowiska Prezydium Naczelnej Izby Lekarskiej, środowisko lekarskie wskazuje na konieczność ograniczenia możliwości wykonywania zabiegów z zakresu medycyny estetycznej nie tyle do osób wykonujących jakikolwiek zabieg medyczny np. pielęgniarka czy ratownik medyczny, a stricte do lekarzy i lekarzy dentystów.
Do kogo na zabieg?
Planowane przepisy zmierzają do ograniczenia wykonywania zabiegów medycyny estetycznej wyłącznie do osób posiadających odpowiednie wykształcenie medyczne i kwalifikacje zawodowe. Oznacza to, że procedury naruszające ciągłość tkanek lub wymagające stosowania produktów leczniczych mogłyby być wykonywane jedynie przez osoby uprawnione zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. Wspólnie z Ministerstwem Rozwoju i Technologii, w resorcie zdrowia prowadzone są prace nad możliwie precyzyjnym wytyczeniem kompetencji kosmetologów określających bezpieczny zakres stosowania przez nich technologii zabiegowych. Zakres regulacji nie ujrzał jeszcze światła dziennego.
Na dzień dzisiejszy możemy jednak ustalić, jakie zmiany związane z branżą beaty pojawiły się w projekcie zmian w ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, który opublikowano w czerwcu br. Zaproponowano w nim zmianę definicji wykonywania zawodu lekarza poprzez dodanie do przepisu, że polega ono również na udzielaniu innych świadczeń zdrowotnych, mających na celu zapewnienie pacjentowi dobrostanu fizycznego, psychicznego lub społecznego. W uzasadnieniu zmiany tej definicji czytamy: „Do działań medycznych podejmowanych w celu zapewnienia pacjentowi dobrostanu fizycznego, psychicznego lub społecznego należy zaliczyć np. zabiegi z zakresu medycyny estetycznej czy chirurgii plastycznej, które poprzez poprawę wyglądu fizycznego pacjenta wpływają pozytywnie na jego stan psychiczny i relacje społeczne. Należy mieć bowiem na względzie, że wygląd fizyczny jest nierozłącznie związany z samooceną oraz poczuciem własnej wartości i pewności siebie, a problemy z jego akceptacją mogą prowadzić do powstawania zaburzeń psychicznych, a także stać się przyczyną depresji – wskazuje w uzasadnieniu resort zdrowia, podkreślając jednocześnie, że taka definicja bardziej wpasowuje się w tą uznawaną oficjalnie przez Światową Organizację Zdrowia (WHO). Stanowisko to w całości podziela Prezydium Naczelnej Izby Lekarskiej w stanowisku z dnia 10 lipca 2026 r.
Co oznacza to dla branży beauty?
Planowane regulacje mogą znacząco wpłynąć na funkcjonowanie salonów kosmetycznych. Zabiegi kosmetologiczne, które nie wiążą się z naruszeniem ciągłości skóry i nie stanowią świadczeń zdrowotnych- takie jak m.in. zabiegi nawilżające, terapia światłem, laseroterapia, nadal będą mogły być wykonywane przez kosmetologów zgodnie z ich kompetencjami.
Natomiast procedury uznawane za świadczenia medyczne będą wymagały udziału osób posiadających odpowiednie wykształcenie medyczne. Dla części przedsiębiorców może to oznaczać konieczność zmiany zakresu oferowanych usług lub nawiązania współpracy z personelem medycznym.
Korzyści dla pacjentów
Najważniejszym efektem planowanych zmian ma być wzrost bezpieczeństwa pacjentów. Jasne określenie kompetencji osób wykonujących zabiegi pozwoli ograniczyć ryzyko wykonywania procedur przez osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji.
Pacjenci zyskają również większą przejrzystość rynku oraz łatwiejszą możliwość weryfikacji kompetencji specjalistów, a także pewność że osoba wykonująca zabieg posiada odpowiednie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które dla lekarzy są obowiązkowe. Istotne znaczenie będzie miała także odpowiedzialność zawodowa osób wykonujących zabiegi oraz obowiązek przestrzegania standardów medycznych.
Wyzwania związane z nowymi przepisami
Przedstawiciele branży kosmetologicznej zwracają uwagę, że nowe regulacje mogą wpłynąć na dostępność części zabiegów oraz zwiększyć koszty ich wykonywania. Podnoszone są również argumenty dotyczące potrzeby ustawowego uregulowania zawodu kosmetologa oraz jednoznacznego określenia zakresu kompetencji tej grupy zawodowej.
Eksperci podkreślają jednak, że nadrzędnym celem zmian powinno być bezpieczeństwo pacjenta oraz zapewnienie wysokiej jakości świadczonych usług, które to uregulowania rynku beaty mają zagwarantować.
Ponieważ proces legislacyjny trwa, warto na bieżąco śledzić komunikaty właściwych instytucji oraz ostateczne brzmienie uchwalonych przepisów. Zarówno pacjenci, jak i przedstawiciele branży beauty oraz środowiska medycznego powinni przygotować się na możliwe zmiany organizacyjne i prawne, które mogą wejść w życie po zakończeniu procesu legislacyjnego.
Autorką artykułu jest r. pr. Karolina Georges- Towalska, Kancelaria Radcy Prawnego Karoliny Georges-Towalskiej w Raciborzu.
