Sankcja kredytu darmowego (SKD) także dla osoby prowadzącej firmę? Decyduje cel kredytu

Prawo
opublikowano: 2026-09-03 11:08

Sankcja kredytu darmowego, czyli SKD, ma konkretny skutek. Jeżeli bank lub firma pożyczkowa naruszy obowiązki wskazane w ustawie o kredycie konsumenckim, konsument może złożyć pisemne oświadczenie i zwracać tylko pożyczony kapitał, bez odsetek i innych kosztów należnych kredytodawcy. Nie każdy błąd w umowie wystarczy. Naruszenie musi dotyczyć obowiązków wymienionych w art. 45 ustawy, a każdą umowę trzeba ocenić oddzielnie.

Sankcja kredytu darmowego (SKD) także dla osoby prowadzącej firmę? Decyduje cel kredytu 
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w lexlege.pb.pl
Subskrypcja

O SKD coraz częściej pytają osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą. Wielu przedsiębiorców zaciągało kredyty oznaczone jako firmowe, chociaż pieniądze częściowo przeznaczali na cele prywatne. Sam numer NIP w umowie czy nazwanie produktu „kredytem dla firm” nie powinny kończyć analizy. Liczy się rzeczywisty cel umowy i związek kredytu z działalnością.

Trzeba jednak powiedzieć jasno: przedsiębiorca „na prawach konsumenta” nie otrzymuje automatycznie prawa do SKD. Artykuł 385⁵ Kodeksu cywilnego pozwala osobie prowadzącej działalność korzystać z ochrony przed niedozwolonymi postanowieniami umownymi. Dotyczy to umowy bezpośrednio związanej z działalnością, która nie ma dla tej osoby charakteru zawodowego. Przepis rozszerza ochronę przed nieuczciwymi klauzulami, ale nie rozszerza art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim.

Droga do SKD może być otwarta, gdy przedsiębiorca w umowie występował jako konsument, czyli kredyt nie był bezpośrednio związany z działalnością. Znaczenie mają fakty: na co wydano pieniądze, co zapisano we wniosku i umowie, dokąd przelano środki, czy zakup ujęto w kosztach firmy oraz czy kredyt służył osiąganiu przychodów. Przy celu mieszanym trzeba ustalić, który cel przeważał i czy część gospodarcza nie była marginalna.

Jeżeli pieniądze finansowały działalność, zakup towaru, maszyny albo wyposażenia firmowego, powołanie się na SKD będzie co do zasady trudne. Nie oznacza to, że umowa jest poza kontrolą. Można badać ją pod kątem klauzul niedozwolonych, ważności zapisów i sposobu naliczania kosztów. To jednak inna podstawa prawna i inne skutki niż kredyt darmowy.

Trzy rady dla przedsiębiorcy

  • Po pierwsze, nie oceniaj umowy wyłącznie po jej nazwie. Zbierz umowę, wniosek kredytowy, formularz informacyjny, potwierdzenia przelewów i dokumenty pokazujące, na co wydano pieniądze.
  • Po drugie, oddziel SKD od ochrony przed klauzulami niedozwolonymi. Status przedsiębiorcy na prawach konsumenta może pomóc zakwestionować nieuczciwy zapis, ale sam nie daje prawa do zwrotu wyłącznie kapitału.
  • Po trzecie, sprawdź termin. Uprawnienie do SKD wygasa po roku od wykonania umowy. Sposób liczenia tego terminu może być sporny, dlatego zwlekanie z analizą może zamknąć drogę do roszczeń.

Wniosek jest prosty: osoba prowadząca jednoosobową działalność nie jest z góry pozbawiona SKD, ale nie korzysta z niej dlatego, że przepisy przyznają jej część praw konsumenta. Najpierw trzeba ustalić rzeczywisty cel kredytu, a później ocenić błędy w umowie i możliwe roszczenia.

Artykuł powstał we współpracy