Cyfrowy wizerunek a realna kara: Dlaczego deepfake z udziałem dzieci jest ścigany jak prawdziwe zdjęcie?

Irena Maciejewska
Prawo
opublikowano: 2026-09-23 07:03

Artykuł 202 § 4b Kodeksu karnego wyraźnie wskazuje: dla wymiaru sprawiedliwości nie ma znaczenia, czy materiał powstał w wyniku cyfrowej manipulacji, czy jest tradycyjną fotografią. Dla użytkowników internetu oraz pasjonatów cyfrowych obróbek ten przepis jest kluczowym sygnałem ostrzegawczym. Wprowadza on odpowiedzialność karną za operowanie wizerunkiem, który jest „przetworzony albo wytworzony”. To jasny sygnał, że tworzenie cyfrowych podróbek (deepfake) i nakładanie twarzy dzieci na nieodpowiednie materiały jest traktowane z pełną surowością. Zrozumienie tego mechanizmu jest niezbędne, aby nie wpaść w pułapkę przekonania o „bezkarności wirtualnego świata”. Kara do 3 lat pozbawienia wolności to realna konsekwencja za manipulowanie cyfrowym wizerunkiem i zabawy technologią deepfake, które przekraczają granice prawa.

Cyfrowy wizerunek a realna kara: Dlaczego deepfake z udziałem dzieci jest ścigany jak prawdziwe zdjęcie? 
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w lexlege.pb.pl
Subskrypcja

Żyjemy w epoce, w której granica między rzeczywistością a symulacją cyfrową ulega całkowitemu zatarciu. Rozwój sztucznej inteligencji i ogólnodostępnych algorytmów typu deepfake sprawił, że do stworzenia łudząco prawdziwego nagrania lub zdjęcia nie trzeba już zaawansowanego studia, wystarczy darmowa aplikacja i kilka kliknięć. Jednak ta technologiczna swoboda napotyka na bardzo twardą barierę prawną.

Deepfake w świetle prawa: Na czym polega przestępstwo?

Kluczem do zrozumienia ryzyka jest użyte w przepisie sformułowanie mówiące o przetworzonym lub wytworzonym wizerunku małoletniego w kontekście czynności seksualnych. W praktyce technologicznej odnosi się to bezpośrednio do mechanizmów działania narzędzi typu deepfake:

  1. Przetworzenie wizerunku (klasyczny Deepfake): To najczęstszy przypadek manipulacji cyfrowej, polegający na pobraniu zdjęcia realnego dziecka (np. z mediów społecznościowych) i wklejeniu jego twarzy w inny, zakazany prawem materiał za pomocą algorytmów AI.
  2. Wytworzenie i modyfikacja: Obejmuje sytuacje, w których narzędzia graficzne generują lub modyfikują cyfrowe postacie tak, by imitowały wizerunek dzieci w zakazanych kontekstach.

Dla osoby korzystającej z sieci oznacza to, że popularne usprawiedliwienie: „przecież to tylko fotomontaż/deepfake, a nie prawdziwe zdjęcie” nie stanowi żadnej linii obrony. Prawo chroni tutaj nienaruszalność sfery seksualnej dzieciństwa oraz chroni realne dzieci przed wykorzystaniem ich twarzy w cyfrowych manipulacjach. Posiadanie na dysku komputera materiału typu deepfake przedstawiającego małoletniego jest traktowane na równi z posiadaniem prawdziwej fotografii.

Każdy etap interakcji z taką treścią, od jej wygenerowania (przetworzenia), przez zapisanie na dysku (posiadanie), aż po Przesłanie dalej (rozpowszechnianie), stanowi osobne przestępstwo.

Mechanizm posiadania i oglądania cyfrowych podróbek

Warto zwrócić uwagę, że art. 202 § 4b KK nie wymaga, aby sprawca zarabiał na tworzeniu deepfake’ów. Wystarczy samo ich przechowywanie. W dobie grup na komunikatorach czy forach, gdzie użytkownicy przesyłają sobie efekty działania algorytmów, ryzyko jest ogromne. Przesłanie pliku ze zmodyfikowanym cyfrowo wizerunkiem jest kwalifikowane jako rozpowszechnianie zakazanych treści.

Sytuację uzupełnia powiązany paragraf 4c, który przewiduje identyczną karę (do 3 lat więzienia) dla osoby, która uczestniczy w prezentacji takich materiałów. Oznacza to, że nawet jeśli nie pobieramy deepfake'a na dysk, a jedynie oglądamy go na żywo w sieci lub na platformie streamingowej, również podlegamy odpowiedzialności karnej.

Z perspektywy prawa cyfrowa manipulacja nie zamazuje winy. Nie ma znaczenia, jakiej jakości jest deepfake, jeśli przedstawia przetworzony wizerunek dziecka w kontekście seksualnym, jego dotknięcie grozi surowymi konsekwencjami.

Odpowiedzialność użytkowników i twórców technologii

Osoby zajmujące się obróbką wideo, grafiką i technologiami AI muszą mieć świadomość, że narzędzia do generowania deepfake'ów niosą ogromną odpowiedzialność. Nieuprawnione wykorzystanie czyjegoś wizerunku, a w szczególności wizerunku osób małoletnich, jest skrajnie niebezpieczne.

Organy ścigania dysponują coraz bardziej zaawansowanymi narzędziami do analityki cyfrowej. Zmodyfikowane pliki i nagrania deepfake pozostawiają w sieci ślady cyfrowe (metadane, dane przesłania), które ułatwiają identyfikację osoby, która dokonała manipulacji lub przechowywała materiał.

Dostawcy platform internetowych i narzędzi graficznych również wprowadzają coraz bardziej rygorystyczne blokady, aby uniemożliwić przetwarzanie wizerunków dzieci w algorytmach deepfake.

Podsumowanie

Artykuł 202 § 4b Kodeksu karnego jednoznacznie nakłada barierę na nadużywanie technologii deepfake. Dla każdego użytkownika internetu płyną z tego jasne wnioski:

  • Deepfake to nie zabawa: Przetworzenie zdjęcia dziecka za pomocą AI jest traktowane tak samo jak produkcja nielegalnych materiałów.
  • Samo posiadanie jest karalne: Przechowywanie cyfrowo zmienionych materiałów na telefonie, komputerze czy w chmurze stanowi przestępstwo.
  • Oglądanie też podlega karze: Świadome oglądanie transmisji czy pokazów z wykorzystaniem deepfake'ów z udziałem dzieci jest zabronione.
  • Przepadek sprzętu: Sąd może orzec przepadek komputera lub telefonu, na którym tworzona lub przechowywana była cyfrowa manipulacja.

Technologia deepfake daje ogromne możliwości, ale prawo karne stawia jasną granicę: ochrona wizerunku dzieci jest bezwzględna, a cyfrowa obróbka nie daje żadnej tarczy ochronnej przed więzieniem.